Nasze sobotyAkademia Motywacji w PWAJSZ....Wstać musiałam, jak od 7 lat. W każdą sobotę,... o godzinie 6.00 rano... ciemno, zimno, śnieżyca, ślizgawica... (że wszystko boli, to już nawet nie wspominam )... pomalutku.. pomalutku ciało się rozkręca, umysł dyscyplinuje, siły wracają, śniadanie (przygotowane wieczorem) pakuję do torby, biorę walizki z nutami i w drogę... 50 km/godz.. jadę rozważnie, droga śliska i nieodśnieżona.. jadę, skupiam się na drodze, miasto jeszcze śpi...a ja w drodze...do MOICH KOCHANYCH DZIECI w Oddziale PWAJSz, w Chojnowie. Zajęcia zaczynają się o 9.15... I czas tak szybko mija... WSZYSCY ZAWSZE SIĘ DZIWIMY, że już koniec lekcji i jest 15.00..... I tak do kolejnej soboty. Ale w SERCU, Wszystkich moich Uczniów mam cały czas Ach... się dzieje.

 

 

 

 

Nasze soboty

Nasze soboty